Archiwa miesięczne: Listopad 2014

Inny a wymiar sprawiedliwości, czyli m.in. niepełnosprawni w sądzie i okolicach

Plakat promujący konferencję otwierającą projekt pt. „Podnoszenie wrażliwości sędziów i prokuratorów w zakresie równego traktowania”

Plakat promujący konferencję otwierającą projekt pt. „Podnoszenie wrażliwości sędziów i prokuratorów w zakresie równego traktowania”

We środę, 28 października 2014 roku miałam przyjemność brać udział w konferencji pt. „Inny, a wymiar sprawiedliwości”.

Konferencja odbyła się w Warszawie, w salach Austriackiego Forum Kultury , przy ul. Próżnej. Jej celem była promocja projektu: „Podnoszenie wrażliwości sędziów i prokuratorów w zakresie równego traktowania”.

Projekt, realizowany przez Helsińską Fundację Praw Człowieka we współpracy m.in. z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Prokuratorem Generalnym, Ministrem Sprawiedliwości i Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitia” ma uwrażliwić sędziów i prokuratorów oraz kandydatów na sędziów i prokuratorów na kwestie związane z równym traktowaniem osób należących do grup narażonych na dyskryminację.

Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez m.in. przygotowanie „Przewodnika równościowego”, czyli tzw. publikacji eksperckiej na temat przeciwdziałania dyskryminacji w codziennej praktyce sądowniczej. Celem „Przewodnika równościowego” będzie dostarczenie sędziom i prokuratorom informacji na temat różnych wartości, kultur, stylów życia, doświadczeń życiowych ludzi należących do różnych grup narażonych na dyskryminację oraz wskazówek ich wykorzystania w pracy sędziego i prokuratora. Uff. To tyle formalnych informacji.

Cały przebieg konferencji był nagrywany, niektóre nagrania z minionych wydarzeń tego typu znajduję na YouTubie, mam więc nadzieję, że i tą konferencję każdy z nas będzie mógł kiedyś w domu obejrzeć – skoro o dostępności dla m.in. osób niepełnosprawnych w niej mówiono..

Jak na razie jednak nie mam nawet żadnych zdjęć, których udostępnienie obiecała mi HFHP pozostaje więc Wam uwierzyć mi na słowo.

Chyba najbardziej zapadła mi w pamięć prezentacja pani dr Moniki Zimy-Parjaszewskiej,  Wiceprezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Niezwykle emocjonalnie, a przy tym bardzo merytorycznie przedstawiła nagminne problemy osób  z niepełnosprawnością umysłową. O tym, jak są wykorzystywani i lekceważeni w życiu codziennym i jak są lekceważeni przez osoby, od których oczekiwałoby się najwyższych standardów postępowania – bo sprawujących wymiar sprawiedliwości.

Bardzo ciekawe wystąpienie miała też pani Katarzyna Słubik, członek zarządu Stowarzyszenia Interwencji Prawnej, która z kolei prezentowała w tym zakresie tematycznym doświadczenia cudzoziemców, osób często nie znających zbyt dobrze języka, lub przebywających na terenie Polski, powiedzmy że „mniej formalnie”.

Moim zadaniem było przedstawienie doświadczeń osoby niepełnosprawnej w wykonywaniu zawodu prawnika. Jak będzie można to obejrzeć, to podeślę link.

Pozdrawiam serdecznie i życzę nam wszystkim Wspaniałego Święta Niepodległości.

Reklamy

O czym myślisz, kiedy oddychasz?

fot. M.Socha

fot. M.Socha

Zadzwoniła dziś do mnie Pani Redaktor z Echa Dnia. To znaczy, wczoraj też dzwoniła, ale wczoraj zupełnie nie było jak rozmawiać. Dziś był względny spokój.

Zadawała różne pytania. We współpracy ze świętokrzyskim Odziałem Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej przygotowuje artykuł o tzw. „aktywnych” osobach niepełnosprawnych z naszego  województwa. I wokół tej tematyki się obracałyśmy. Świetnie nam się rozmawiało, a niektóre pytania nadal mi siedzą w głowie.

Niby zwyczajne, a totalnie zaskakujące, bo człowiek dotąd jakby się nad tym nie zastanawiał. Nawet trudno mi precyzyjnie je powtórzyć.

Bo np. – „co mnie skłoniło, żeby działać, żeby się nie poddać, nie załamać”. Takie niby typowe pytanie dziennikarskie, prawda?:)

Są jednak rzeczy tak naturalne, oczywiste, że człowiek chyba nie zastanawia się nad nimi. Po prostu je robi. W ogóle trudno słowami opisać proces decyzyjny w ich przypadku.

Czy zastanawiamy się nad tym, dlaczego oddychamy? Po prostu to robimy. OK. Gdzieś
w świadomości mamy, ze jeśli przestaniemy oddychać, to możemy umrzeć. Ale generalnie nie zastanawiamy się nad tym. Po prostu – trzeba. Po prostu – dzięki Bogu, jakby troszkę samo się to dzieje.

A gdy upadniemy? To albo wstaniemy i pójdziemy dalej, albo będziemy leżeć, aż nas przysypie kurz, śnieg, czy co tam jeszcze.. Po prostu wiemy, że trzeba wstać. O ile mamy zachowany system obronny.. Nie przeprowadzamy analiz logicznych*, po prostu – albo sami się zbieramy z ziemi, albo prosimy kogoś o pomoc i jakoś się gramolimy na wspierających ramionach.

I chyba na tym skończę ten wpis, bo zaczynam za dużo nad tym myśleć. A każdy z nas już chyba kiedyś sprawdził, że jak zaczyna myśleć o swoim oddechu, to jakby się zaczynał gubić
i zatracać rytm.. Do miłego!

*OK, ja przeprowadzam, ale bliscy znajomi mówią mi, ze jestem „inna”..