Archiwa miesięczne: Grudzień 2014

Co by tu napisać, czyli czy prawnik może mieć natchnienie twórcze?

Po moim wystąpieniu na Konferencji „Inny a wymiar sprawiedliwości” pewna Gazeta Ogólnopolska zwróciła się do mnie z prośbą, bym napisała felieton o specyfice pracy niepełnosprawnego prawnika. Tylko proszę nie pisać o tym samym, co Pan Prokurator X.Y.! Dodała Pani Redaktor.

Hm. Pisanie o tym samym w przypadku nas dwojga chyba w ogóle nie byłoby możliwe. Jesteśmy innymi osobami, mamy zupełnie odmienne doświadczenia, obecnie wykonujemy także inne zawody. Zapewne nawet gdybyśmy napisali o tym samym, np o tym, jak współpracowaliśmy nad możliwością przywrócenia do pracy w prokuraturze osoby, która pod koniec asesury stała się osobą niepełnosprawną – każde z nas napisałoby o tym w zupełnie inny sposób.

Tak, czy inaczej pomysł bardzo mi się spodobał i już leżąc w czasie codziennego masażu tworzyłam w myślach błyskotliwy artykuł. A potem wstałam, siadłam do komputera i natchnienie mi przeszło. Bo co może być ciekawego w pracy prawnika na wózku. Praca jak każda, a że siedzę i po schodach mnie noszą jak w lektyce. Cóż, niektórzy są stworzeni, by nosić ich na rękach. OK, żart taki..

Potem przypomniałam sobie pewne stwierdzenie, że oczekiwanie na natchnienie twórcze może być oznaką grafomanii, a profesjonalista jak ma coś napisać, to siada i pisze Kropka.

No to coś napisałam, coś wysłałam, następnie napisałam coś zupełnie innego i nadal myślę. W każdym razie, jeśli cokolwiek się ukaże, to może i tu pokażę  Rymowanka zamierzona. Jak tworzyć, to z klasą;p

Reklamy