Archiwa miesięczne: Styczeń 2019

PIT 2018. Ulga rehabilitacyjna vol. 1

Ulga rehabilitacyjna

Pytania o tzw. ulgę rehabilitacyjną i o to, jakie wydatki,ponoszone w ciągu roku przez osobę niepełnosprawną można odliczyć w rocznym zeznaniu podatkowym PIT – wracają, co naturalne, każdego roku.

Rzeczywiście warto każdego roku sprawdzać swoją wiedzę w tym zakresie, bo przepisy się zmieniają. To, co mogliśmy odliczyć w ubiegłym roku – w tym roku już może się nie kwalifikować. I odwrotnie. Pewne wydatki, których w ubiegły roku nie uwzględniano dziś mogą zmniejszyć należność podatkową.

W tym wpisie zajmę się wydatkami na cele rehabilitacyjne lub związanymi z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych. Niektóre z nich dają prawo do skorzystania z ulgi w PIT. Tak zwanej ulgi rehabilitacyjnej.

UWAGA!

Każda ulga podatkowa to przywilej, z którego można skorzystać tylko wtedy, gdy spełnione zostaną wszystkie wymogi, określające warunki skorzystania z ulgi. Urząd skarbowy ma prawo sprawdzić poprawność wykonanych odliczeń.

Co do zasady – z ulgi rehabilitacyjnej może skorzystać:

  1. osoba niepełnosprawna, samodzielnie (lub z małżonkiem, ale chodzi o to, że we własnym imieniu) rozliczająca PIT
  2. osoba, która ma na utrzymaniu osobę niepełnosprawną. Przy czym w takim wypadku skorzystanie z ulgi rehabilitacyjnej możliwe jest tylko wtedy, gdy roczny dochód osoby niepełnosprawnej nie przekracza dwunastokrotności renty socjalnej (w wysokości obowiązującej w grudniu roku podatkowego).

Najważniejsze pojęcia

Osoba niepełnosprawna – to osoba, która posiada:
1. orzeczenie o „zakwalifikowaniu” przez organy orzekające do jednego z trzech stopni niepełnosprawności lub
2. decyzję przyznającą rentę z tytułu całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy, albo
3. rentę szkoleniową albo
4. rentę socjalną, albo
5. orzeczenie o niepełnosprawności osoby, która nie ukończyła 16. roku życia, wydane na podstawie odrębnych przepisów, albo
6. orzeczenie o niepełnosprawności, wydane przez właściwy organ na podstawie odrębnych przepisów obowiązujących do dnia 31 sierpnia 1997 r.

Osoba niepełnosprawna zaliczona do I grupy inwalidzkiej – to osoba, w stosunku do której orzeczono całkowitą niezdolność do pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji albo znaczny stopień niepełnosprawności.

Osoba niepełnosprawna zaliczona do II grupy inwalidzkiej – to osoba, w stosunku do której orzeczono całkowitą niezdolność do pracy albo umiarkowany stopień niepełnosprawności.

Osoba niepełnosprawna pozostająca na utrzymaniu podatnika  – to osoba niepełnosprawna, której roczny dochód nie przekracza dwunastokrotności renty socjalnej (w wysokości obowiązującej w grudniu roku podatkowego), będąca dla podatnika: współmałżonkiem, dzieckiem własnym, dzieckiem przysposobionym, dzieckiem obcym przyjętym na wychowanie, pasierbem, rodzicem, rodzicem współmałżonka, rodzeństwem, ojczymem, macochą, zięciem lub synową.

Przy czym do dochodów osoby niepełnosprawnej nie zalicza się zasiłku pielęgnacyjnego oraz alimentów na rzecz dzieci:małoletnich, bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną, dorosłych do ukończenia przez nie 25. roku życia, uczących się w szkołach, o których mowa w przepisach o systemie oświaty i przepisach o szkolnictwie wyższym obowiązujących także w innych niż Polska państwach, jeżeli w roku podatkowym nie uzyskały dochodów podlegających opodatkowaniu według skali podatkowej lub dochodów z kapitałów pieniężnych opodatkowanych jednolitą 19% stawką podatku w łącznej wysokości przekraczającej 3089 zł, z wyjątkiem renty rodzinnej.

Wydatki na cele rehabilitacyjne

Trzeba pamiętać, że nie każdy wydatek dotyczący osoby niepełnosprawnej uprawnia do odliczeń w ramach ulgi rehabilitacyjnej.

Odliczeniu podlegają wyłącznie te wydatki – poniesione przez osobę niepełnosprawną lub podatnika mającego na utrzymaniu taką osobę – które zostały wymienione w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych jako wydatki na cele rehabilitacyjne oraz wydatki związane z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych.

To znaczy, że jeżeli wydasz pieniądze na coś, co wiąże się z rehabilitacją lub ułatwieniem wykonywania czynności życiowych i Twoim zdaniem jest to ewidentny wydatek na cele rehabilitacyjne, ale taki rodzaj wydatku nie został wpisany na listę, to odliczyć go nie możesz i już. Choćby to było nie wiem jak nielogiczne.

Wydatki uprawniające do odliczeń dzielą się na:

wydatki nielimitowane – odliczeniu podlega cała wydatkowana kwota
wydatki limitowane – kwotę przysługującego odliczenia oblicza się z uwzględnieniem „górnego” lub „dolnego” limitu kwotowego)

Wydatki nielimitowane

  1. wydatki poniesione na:adaptację i wyposażenie mieszkań oraz budynków mieszkalnych, stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności,
    przystosowanie pojazdów mechanicznych do potrzeb wynikających z niepełnosprawności,
  2. zakup i naprawę indywidualnego sprzętu, urządzeń i narzędzi technicznych niezbędnych w rehabilitacji oraz ułatwiających wykonywanie czynności życiowych, stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, z wyjątkiem sprzętu gospodarstwa domowego,
  3. zakup wydawnictw i materiałów (pomocy) szkoleniowych, stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności,
  4. odpłatny pobyt na turnusie rehabilitacyjnym,
  5. odpłatny pobyt na leczeniu w zakładzie lecznictwa uzdrowiskowego, pobyt w zakładzie rehabilitacji leczniczej, zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych
  6. odpłatność za zabiegi rehabilitacyjne,
  7. wydatki na opiekę pielęgniarską w domu nad osobą niepełnosprawną w okresie przewlekłej choroby uniemożliwiającej poruszanie się
  8. usługi opiekuńcze świadczone dla osób niepełnosprawnych zaliczonych do I grupy inwalidztwa,
  9. opłacenie tłumacza języka migowego,
  10. kolonie i obozy dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej oraz dzieci osób niepełnosprawnych, które nie ukończyły 25. roku życia,
  11. odpłatny, konieczny przewóz na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne:
  • osoby niepełnosprawnej – karetką transportu sanitarnego,
  • osoby niepełnosprawnej zaliczonej do I lub II grupy inwalidztwa oraz dzieci niepełnosprawnych do lat 16, również innymi niż karetka środkami transportu sanitarnego,
  1. odpłatne przejazdy środkami transportu publicznego związane z pobytem:
    na turnusie rehabilitacyjnym, w zakładach lecznictwa uzdrowiskowego, zakładach rehabilitacji leczniczej, zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych,
    na koloniach i obozach dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej oraz dzieci osób niepełnosprawnych, które nie ukończyły 25. roku życia.

Wydatki limitowane

Należą do nich wydatki poniesione na:

  1. opłacenie przewodników osób niewidomych zaliczonych do I lub II grupy inwalidztwa oraz osób z niepełnosprawnością narządu ruchu zaliczonych do I grupy inwalidztwa – maksymalna kwota odliczenia w roku podatkowym wynosi 2280 zł,

  2. utrzymanie psa asystującego, o którym mowa w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, tj. odpowiednio wyszkolonego i specjalnie oznaczonego psa, który ułatwia osobie niepełnosprawnej aktywne uczestnictwo w życiu społecznym – maksymalna kwota odliczenia w roku podatkowym wynosi 2280 zł,

  3. używanie samochodu osobowego stanowiącego własność (współwłasność) osoby niepełnosprawnej lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną albo dzieci niepełnosprawne, które nie ukończyły 16. roku życia – maksymalna kwota odliczenia w roku podatkowym wynosi 2280 zł,

  4. leki, jeśli lekarz specjalista stwierdzi, że osoba niepełnosprawna powinna stosować określone leki stale lub czasowo. W tym przypadku odliczeniu podlegają wydatki w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy wydatkami faktycznie poniesionymi w danym miesiącu a kwotą 100 zł.

UWAGA
Dla niektórych osób to dosyć oczywiste, ale jednak przypomnę: odliczeniu w ramach ulgi rehabilitacyjnej w PIT – nie podlegają wydatki (chociażby wymienione w katalogu), które już w całości zostały sfinansowane ze środków zakładowego funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych, zakładowego funduszu aktywności, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych lub ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, zakładowego funduszu świadczeń socjalnych albo w całości zostały zwrócone podatnikowi w jakiejkolwiek formie.

Reklamy

Rencista biznesmenem. Ile niepełnosprawny przedsiębiorca może „dorobić” do renty?

Co kwartał publikowane są przez ZUS limity przychodów, określające tzw. kwoty graniczne, których przekroczenie wiąże się ze zmniejszeniem, a czasem zawieszeniem wypłacanej renty.

Aktualne limity przychodów można znaleźć TUTAJ.

70 % tzw. miesięcznego przeciętnego wynagrodzenia, powodujące możliwość zmniejszenia renty z tytułu niezdolności do pracy i zawieszenia renty socjalnej  wynosi obecnie (od 1 grudnia 2018) 3206,20 zł

130 % tzw. miesięcznego przeciętnego wynagrodzenia, powodujące możliwość zawieszenia renty z tytułu niezdolności do pracy wynosi obecnie (od 1 grudnia 2018) 5954,30 zł

Uzależnianie wysokości wypłacanej renty, możliwości jej zmniejszenia, a nawet zawieszenia jej wypłaty, od wysokości przychodu przedsiębiorcy często rodzi wewnętrzny bunt.

Bo przychód osoby prowadzącej firmę, to coś zupełnie innego, niż np. przychód osoby zatrudnionej na umowę o pracę.

Upraszczając, podam 1. przykład, dla przychodu miesięcznego 3000,00 zł:

na przychód pracownika składa się kwota jego wynagrodzenia netto, plus wszystkie składki i daniny, – podatek dochodowy, składki na ubezpieczenie emerytalne, składki na ubezpieczenie rentowe, składki na ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie chorobowe, wypadkowe, fundusz pracy itp. itd. Jego dochód, to co pracownik dostanie „na rękę”, wyniesie 2156,72 zł. Jego pracodawca, tj. zatrudniający tego pracownika przedsiębiorca, aby wypłacić mu pensje 3000,00 zł brutto, na konto pracownika, ZUS i US tytułem tej pensji wypłacił łącznie 3 614,40 zł.

Z kolei, gdyby taki przychód osiągał przedsiębiorca, to ile wyniosłaby kwota netto – „na rękę”? A to zależy.

Jeżeli nikogo nie zatrudnia i wszystko robi sam, to z jego przychodu trzeba odliczyć koszty prowadzenia firmy i koszty ZUS.

Minimalna kwota, która przedsiębiorca musiał w grudniu 2018 roku wpłacić za siebie samego na konto ZUS to 1163,39 zł. Zatem kwota, jaka dysponuje już jest mniejsza od kwoty netto pracownika i wynosi 1836,61 zł.

Ale ta kwota, to jeszcze nie to, co dostanie „na rękę”, bo trzeba jeszcze odjąć koszty firmy, a te są różne, w zależności od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej. Mogą tu wchodzić np. koszty najmu lokalu, podatki, koszty papieru, tuszy, drukarek, kasy fiskalnej, prądu, internetu, auta, zakupu towarów, produktów i usług koniecznych do prowadzenia działalności.

Ile wiec wyniesie kwota „na rękę” ? Bywa, ze i zero..

A jaki powinien być miesięczny przychód przedsiębiorcy, aby mógł  zatrudnić pracownika (a pamiętajmy, że jeśli przedsiębiorca sam jest niepełnosprawny, to taka konieczność może się pojawić w wielu przypadkach) i ponieść koszty prowadzenia firmy?

Przyjmijmy, ze minimalna kwota, która przedsiębiorca musi wpłacić za siebie samego  na konto ZUS to nadal 1163,39 (przejście na tzw. mały ZUS może to zmienić). Razem z powyższą, przykładową pensją dla pracownika to już koszt na granicy  4778,79 zł, Do tego koszty utrzymania lokalu, w którym prowadzi firmę, zakup niezbędnych produktów, materiałów i usług, no i oczywiście koszty utrzymania siebie i rodziny.. Ile to powinno być. Czy na przykład kwota 5954,30 zł by wystarczyła?

Przypomnę – 5954,30 zł, to graniczna kwota przychodu (130 % tzw. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia), która powoduje zawieszenie wypłaty renty z tytułu niezdolności do pracy.

Policzmy: 5954,30 zł – 4778,79 zł (koszt pensji dla pracownika i minimalna wpłata na ZUS za siebie) = 1175,51 zł. Czy kwota 1175,51 zł wystarczyłaby na pokrycie kosztów utrzymania lokalu,  zakupu produktów, materiałów i usług, no i oczywiście utrzymania siebie i rodziny? Obawiam się, że nie.

Czy zatem określenie jednego limitu przychodu i dla pracowników i dla przedsiębiorców można określić jako zgodne z zasadami sprawiedliwości społecznej? Można tu się spierać.

Być może po to, aby jakoś zniwelować ten problem, przyjęto fikcję prawną, że przychód przedsiębiorcy dla potrzeb określania przez ZUS limitu przychodu wynosi tyle, ile wynosi tzw. podstawa wymiaru składki.

W związku z tym, bez względu na to, czy miesięczny przychód niepełnosprawnego przedsiębiorcy z prowadzonej przez niego działalności gospodarczej wynosił  w 2018 roku 1500 zł czy 15000 zł – ZUS uzna, że miesięczny przychód  wynosił  2665,80 zł.

 

 

Jeszcze o umowach zlecenie, zwanych „śmieciowymi”

Ostatni wpis, pt. „Umowy śmieciowe” wywołał dyskusję na dwóch odrębnych portalach społecznościowych, których nazw nie wymienię.

Bardzo dziękuję za te dyskusję i cytuję uwagę jednego z użytkowników, bo „ładnie” prezentuje najczęstsze zarzuty stawiane umowom zlecenie.

 napisał: cyt.: „Umowy śmieciowe zyskały swą nazwę, gdyż pozbawiają pracownika przywilejów umowy na etat: prawo do urlopu, gwarancja zatrudnienia, limit czasu pracy. Do tego często są wymuszane przez zleceniodawcę właśnie z ww. powodów- dotyczy to długotrwałego zatrudnienia.”

Otoż odpowiadając na ten zarzut, potrzeba zadać dwa podstawowe pytania

  • ile osób, których prawa są łamane zgłasza nadużycia odpowiednim instytucjom?
  • Ile osób zwraca się o pomoc do prawnika?

Jeżeli obowiązki, nałożone umową zlecenia na zleceniobiorcę, odpowiadają w istocie  umowie o pracę, to należy to zgłosić i doprowadzić do ustalenia stosunku pracy.. Akurat w tym zakresie przepisy dosyć mocno stoją po stronie pracownika. I każda z tych instytucji – Zakład Ubezpieczeń Społecznych, prokuratura, czy Państwowa Inspekcja Pracy bardzo chętnie przyjmą zgłoszenie.

Ponadto – o czym często się zapomina – umowy o pracę, za wyjątkiem sytuacji szczególnych, nie dają „gwarancji” zatrudnienia, a okres wypowiedzenia można uzgodnić także w umowie zlecenia.

Co do „urlopu” i „czasu pracy”. Do natury umowy zlecenia należy wynagrodzenie za działanie z należytą starannością, a nie za czas wolny.  Cechą umowy zlecenia jest realizacja określonych działań na rzecz dającego zlecenie. To, jak strony rozplanują sposób, czas realizacji zlecenia i wynagrodzenie, to kwesta umowy pomiędzy zleceniodawcą i zleceniobiorcą  a także specyfiki zlecenia.

I tu wracamy do pierwszych pytań: ile osób konsultuje zawierane umowy z prawnikiem; ile osób, spośród tych, które sądzą, że ich prawa są łamane zgłasza to odpowiednim instytucjom i wspiera – np. występując w charakterze świadka – tych, którzy na taki ruch się zdecydowali?

Umowy śmieciowe.

Dziś będzie o umowach śmieciowych. Brr – co za okropna nazwa. Przyznam, ze zawsze mnie zastanawiają przyczyny, dla których tzw. umowy cywilnoprawne,tj. zawierane w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego  nazywane są „umowami śmieciowymi”.

Co ciekawe – używający tego pojęcia:”umowy śmieciowe”, mają najczęściej na myśli umowę zlecenia.

Mam wówczas wrażenie, że osoby posługujące się tym pojęciem – „umowy śmieciowe” – zwykle albo nie mają rzetelnej wiedzy, albo celowo manipulują.

Bo – uwaga – umowa zlecenie jest umową chroniącą prawa zleceniobiorcy i obowiązkowo obciążoną składkami ZUS. Co więcej – umowa zlecenie ma ustawowo wymaganą wyższą stawkę tzw. płacy minimalnej, niz obowiązująca przy umowie o pracę, zawieranej na podstawie kodeksu pracy.

Moi zdaniem jedyną umową,w stosunku do której mozna rozważać taką nazwę „śmieciowa”, jest umowa na „pracę na czarno”. Bo to takze jest umowa. Obie strony muszą się zgodzic na taki układ. I niestety czesto to osoba szukajaca zatrudnienia pierwsza wysuwa taką propozycję.

Co więcej, to zatrudniający na tzw. „czarno” ponosi odpowiedzialność karną i finansową za taką formę zatrudnienia.

A praca na umowę zlecenie? Jest obowiązkowo obciążona składką emerytalna, rentową, wypadkową i zdrowotną. Jeżeli zleceniobiorca zgłosi chęć ubezpieczenia chorobowego, to objęty zostanie także ubezpieczeniem chorobowym. Co więcej – jeżeli wynagrodzenie z umowy zlecenie jest równe co najmniej tzw. płacy minimalnej, to także obowiązkowe są składki na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, co oznacza, że po spełnieniu innych przesłanek, np. odpowiedniej długości trwania takiego zatrudnienia – w przypadku jego utraty może przysługiwać zasiłek dla bezrobotnych.

Dlaczego więc umowy zlecenie są określane takim pejoratywny pojęciem? Ano – moje przypuszczenie ujawniłam na samym początku..

 

Zobacz też Jeszcze o umowach zlecenie, zwanych „śmieciowymi”