Archiwum kategorii: Wybory

Głosowanie korespondencyjne – 12 października 2015 mija termin zgłoszeń

pieczęć PKWZbliżają się wybory parlamentarne. 25 października 2015 r. będziemy wybierać naszych przedstawicieli do Sejmu i Senatu RP. Już za kilka dni – 12 października minie termin do zgłoszenia chęci głosowania korespondencyjnego.

Pamiętajcie, że aby zagłosować nie musicie jechać do lokalu wyborczego. Możecie zagłosować we własnym domu – korespondencyjnie. Pracownik Urzędu Gminy lub Poczty Polskiej osobiście doręczy Wam pakiet wyborczy.

Wy sobie na spokojnie, w zaciszu domowym, przy kawie, na kanapie – poczytacie o kandydatach i postawicie na tych, którzy zdobędą Wasze zaufanie.

Nie trzeba do zgłoszenia chęci głosowania korespondencyjnego dołączać orzeczenia o niepełnosprawności.
Korespondencyjnie może już głosować każdy wyborca.

Różnica jest jednak taka, że w przypadku osoby niepełnosprawnej możliwy jest odbiór od niej pakietu z oddanym głosem w miejscu jej zamieszkania. Osoba w pełni sprawna, lub taka która nie przedstawi orzeczenia o niepełnosprawności, będzie musiała sama go dostarczyć – na pocztę, bądź do Urzędu Gminy, bądź do lokalu wyborczego w dniu wyborów.

Tylko trzeba zdążyć to zgłosić.
Przypominam termin do zgłoszenia chęci głosowania korespondencyjnego mija 12 października 2015 roku.

Wzór zgłoszenia chęci głosowania korespondencyjnego opublikowałam TUTAJ.
Państwowa Komisja Wyborcza także podaje przykład wniosku. Oczywiście można to samo napisać własnymi słowami. Ważne, by znalazły się w nim wszystkie wymagane treści.

Znajdziecie je w poniższym artykule:

Wybory samorządowe 2014 – głosowanie osoby niepełnosprawnej: korespondencyjne, przez pełnomocnika i z pomocą nakładki w języku Braille’a

 

Reklamy

na kogo wypadnie na tego bęc …

Jeden z Uczestników toczącej się właśnie kampanii upublicznił na swojej stronie w jednym z serwisów społecznościowych przejmujący film: w Piasecznie, w czasie spotkania z mieszkańcami podczas tzw. election tour osoba z tłumu woła do rozdającego autografy obecnie urzędującego i starającego się o reelekcję Głównego Bohatera Spotkania z prośbą o wypowiedzenie się na temat sytuacji osób niepełnosprawnych.

Wypowiedział problem. Zadał pytanie. Następnie kilkakrotnie wołał jeszcze starając się w ten sposób zwrócić uwagę uśmiechającego się do wszystkich wokół i pozującego do miłych zdjęć z publicznością najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej i gwaranta ciągłości władzy państwowej (Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej art. 126 ust. 1).

O tym, że głos z tłumu był wyraźnie słyszalny świadczyły widoczne w kamerze dziennikarskie mikrofony różnych stacji – momentalnie skierowały się ku Obecnemu z oczekiwaniem – co powie… Nie odpowiedział nic, nie uczynił nic, jakimkolwiek gestem, ni zmarszczką na czole nie ujawnił, że w ogóle usłyszał pytanie z tłumu…

A dziennikarze? Wstrzymali oddech .. i nie wezwali do odpowiedzi.. Nie powtórzyli – zdaje-się-nie-dosłyszanego- pytania . Nie było zapewne takiej potrzeby…

Komentator zauważył: cyt.”pytania padły, odpowiedzi nie ma..”k.cyt.

Link do filmu z tego zdarzenia, o ile jeszcze jest dostępny, jest tutaj:

Głos z tłumu wołał głośno i wielokrotnie, ale – pomimo tego, że chyba wszyscy go usłyszeli – nie był słyszalny.

Bo media go nie podchwyciły i nie wezwały do odpowiedzi.

Może to zresztą nic by nie dało? Ot, kolejną  okrągłą obietnicę przedwyborczą?

O „bezpłatnej” pomocy prawnej przeczytasz TUTAJ.

O asystencie osoby niepełnosprawnej czytaj TUTAJ.

Dlaczego o tym piszę? Siostra Małgorzata Chmielewska, współtwórczyni Fundacji Chleb życia, napisała ostatnio piękne zdanie, cyt.”Chcesz lepszego świata? To go rób!„k.cyt.

I ja się z Nią całkowicie zgadzam. Jak widzimy, że coś jest źle, to nie ma co jałowo marudzić, tylko po prostu trzeba starać się to zmienić. Samym narzekaniem między sobą nie zmienimy obecnego stanu rzeczy.

Może trzeba postarać się o dobry, lepszy od obecnego, lobbing?

Dobry, czyli mówiący o tym, co ważne, mówiący w sposób mądry, potrafiący dostosować przekaz do odbiorcy, oddzielić to co istotne od tego co nie istotne, potrafiący dotrzeć do odbiorcy (Społeczeństwa i Ustawodawcy) – a to jest najtrudniejsze..

Jeśli nie staniemy się 1. głośni, 2. słyszalni – w przestrzeni publicznej, takiej jak np. media i internet, ale przede wszystkim – obecni w świadomości społecznej 3. jeśli nie przekonamy do swoich racji – to się może nic nie zmienić..

Z kolei inny kandydat „wysłał do mnie” na adres mailowy list zaadresowany, zdaje się, do wszystkich przedsiębiorców, z bijącym czerwienią apelem: cyt.”Pokażmy politykom czerwoną kartkę. Nie łudź się! Ty będziesz następny i nikt Ci nie pomoże.”k.cyt.

No nie nastraja to optymistycznie. Nie tyle jednak cytowane wezwanie, co okoliczność, że wzywający jako jedyne remedium wskazuje ewentualny wybór swojej osoby, bez jednak jakichkolwiek informacji w jaki sposób mogłoby to się przyczynić do poprawy obecnej sytuacji..

Dobry przekaz jest niezwykle ważny, ale pytanie – co chcemy przekazać? To, że mamy mało pieniędzy? No – prawie – każdy ma za mało i chciałby więcej. nie do końca o to chodzi.

Chodzi o to, że potrzebujemy przepisów, które umożliwią nam jak najbardziej samodzielne życie. Które pomogą pokonać pierwotne trudności w podejmowaniu zatrudnienia i samodzielnego uzyskiwania środków na życie.

Obecny system zmusza osoby niepełnosprawne do żebractwa.

Jesteśmy przez obecne przepisy dotyczące zatrudnienia osób niepełnosprawnych niemal ubezwłasnowolnieni, a przygotowywane zmiany, dotyczące tzw. asystenta osoby niepełnosprawnej, mogą sprawić, że staniemy się ubezwłasnowolnieni totalnie..

Osoba niepełnosprawna nie otrzymuje żadnego wsparcia na zatrudnienie osób, które są dla niej niezbędne by mogła się kształcić, podejmować zatrudnienie, rehabilitować się, prowadzić niezależną działalność gospodarczą.

Ogromne środki, które są obecnie przeznaczane na cel tzw. wsparcia zatrudnienia ON idą do pracodawców. 

O tym jak zatrudnić osobę niepełnosprawną i otrzymać zwrot kosztów pracy zobacz TU

Tak, takim przepisom należy się przeciwstawić. Bo dlaczego pracodawca zatrudniający osobę niepełnosprawną otrzymuje zwrot kosztów zatrudnienia i wyszkolenia osoby, która niepełnosprawnemu pomaga, a niepełnosprawny chcący (a często zmuszony) podjąć samodzielne zatrudnienie – takiego wsparcia nie otrzymuje

Dlaczego chce się osoby niepełnosprawne zmusić do korzystania z pośredników przy zatrudnieniu osoby, która jest im konieczna po to, aby się umyć, ubrać, wstać z łóżka, wsiąść do auta, dotrzeć do pracy, pokonać progi i bariery architektoniczne, i tak dalej? Czy na prawdę potrzeba do tego kolejnej armii urzędników, którzy arbitralnie zdecydują jaka pomoc jest mi/Tobie potrzebna i czy w ogóle się „należy”?

A jeśli się nie „należy” (bo może akurat został o 2 złote przekroczony próg finansowy przychodu na „łebka”) to nawet nie będzie można – pomimo zasady swobody umów – koniecznego wsparcia zatrudnić samemu? Albo znowu trzeba będzie życie komplikować, bo zatrudnionej indywidualnie osoby nie będziemy mogli nazwać asystentem osoby niepełnosprawnej?

Dlaczego nie zostawić wyboru, co do sposobu korzystania ze wsparcia osoby, o której mowa w art. 26 e ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej i zatrudnianiu osób niepełnosprawnych? Zwrot kosztów zatrudnienia osoby, która pomaga niepełnosprawnej w pracy w zakresie czynności ułatwiających komunikację z otoczeniem oraz czynności niemożliwych lub trudnych do wykonania przez osobę niepełnosprawną na jej stanowisku pracy przysługuje wyłącznie pracodawcy, który zatrudnia osobę niepełnosprawną. Dlaczego taki zwrot nie przysługuje osobie niepełnosprawnej, która sama chce zatrudnić osobę, która będzie jej pomagać w w/w czynnościach? Dlaczego taki zwrot nie przysługuje samozatrudnionemu, niepełnosprawnemu przedsiębiorcy?

Czym to jest, jeśli nie dyskryminacją?

Trzeba zacząć o tym mówić.

Myślę tez, ze niezwykle wartościowe, a może wręcz niezbędne – byłoby połączyć się z innymi grupami, które się sprzeciwiają obecnemu stanowi rzeczy:

– fizjoterapeutami, pielęgniarkami, lekarzami i innymi przedstawicielami tzw. służby zdrowia – są naszym wsparciem na co dzień, a i my często jesteśmy ich – niejako -pracodawcami i klientami jednocześnie,

– środowiskami prawniczymi, do których zadań należy obrona praw człowieka, ale także są niezbędnym wsparciem w należytym opracowaniu propozycji zmian,

– przedsiębiorcami – który mi niejednokrotnie sami jesteśmy, bo – tak na prawdę – łatwiej samemu rozpocząć działalność gospodarczą, niż znaleźć zatrudnienie na godziwych warunkach umowy o pracę.

– osobami bezrobotnymi, którym rzeczywiście zależy na znalezieniu stałego zatrudnienia, bo w wielu przypadkach niepełnosprawności bywamy wieloletnimi „pracodawcami”, dla osób, które pomagają nam we wszelkich sprawach życia codziennego.

Nasze dążenia wcale nie są przeciwstawne – potrzebujemy się nawzajem. I wzajemnie powinniśmy się wspierać.

 Edit:

Podany wyżej link do election tour już nie działa.. Może następne doniesienia pozwolą nam zobaczyć kandydatów wsłuchanych w głos tych najsłabiej słyszalnych…

Edit2:

Znalazłam nowy, działający link. Zobaczymy, jak długo.

Edit 3:

To uzupełnienie zawdzięczam Piotrowi Vagli Waglewskiemu. Nie, nie znamy się. Obserwuję jednak Jego działania i bardzo podoba mi się realizowana przez niego akcja obywatelskiego uaktywniania społeczeństwa. Upraszczając: przeprowadza wnikliwe analizy stanu faktycznego i prawnego konkretnych działań urzędów państwowych i publicznie zadaje pytania, realizującym te działania Osobom, sprawującym władzę wykonawczą i ustawodawczą. 

Pomyślałam: może spróbować zacząć działać?

Najprościej. Tak, jak Vagla i tak, jak ten – niewidoczny na filmie, a słyszalny, Prawdziwy Bohater linkowanego powyżej Spotkania.
Bo, jak na razie, pytanie, czy w toczącej się kampanii ktokolwiek zwróci uwagę na problemy, jakie powoduje obecny system tzw. wsparcia dla osób niepełnosprawnych, wydaje się retoryczne.

Czy np. którykolwiek z Kandydatów rozumie zagrożenie, jakie wynika z przygotowywanych zmian w dostępie do asystenta osoby niepełnosprawnej?
Kto nie słyszy osób niepełnosprawnych? Czy tylko ten Kandydat, pokazany w linkowanym wycinku z TVN24?
Na Twitterze napisałam wczoraj do innego Kandydata. Zapytałam, czy rozważa zmiany w systemie tzw. wsparcia dla ON. Nie odpisał. „Nie było zapewne takiej potrzeby…”

I tu pojawia się zadanie dla nas wszystkich:

Kto z nas robi cokolwiek w tym kierunku, aby zwrócić uwagę na sens i źródło problemu? Czy tylko marudzimy we własnym gronie? A może zbierzemy się na odwagę i zapytamy?

Ile trudności pokonał niepełnosprawny, prawdziwy Bohater w/w filmu, aby zadać pytanie. W naszym – Moim – Twoim – Twojego Znajomego imieniu?

Mamy jeszcze ponad miesiąc do zakończenia tej kampanii. Ilu z nas zechce zadać podobne pytanie swojemu Kandydatowi? Zapytaj! Choćby poprzez Fb – chyba każdy z Nich ma swoją stronę i profil. Zapytaj: jak On/Ona/wspierająca Go/Ją partia chce wspierać osoby niepełnosprawne i przeciwdziałać ich dyskryminacji?
Zapytaj! Ciebie to niewiele może kosztować: trochę czasu, przełamania /nieśmiałości, lenistwa? A może to coś zmieni?

Czy osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności może zostać radnym?

depositphotos_4416313-Girl-listening-with-her-hand-on-an-earOdpowiedź na takie pytanie była ostatnio poszukiwana. Tak mi doniósł wordpress;)

Czy osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności może zostać radnym. Hm.. no, jeżeli się nada i zagłosuje na nią wystarczająca liczba wyborców, to tak, może🙂

Orzeczenie o niepełnosprawności nie ma za zadania ograniczać osoby, wobec której zostało wydane.

Przeciwnie. Zadaniem tego orzeczenia jest niesienie pomocy osobie niepełnosprawnej. Bo nie ma co ukrywać – taka osoba jednak ma trudniej. Przyznam, że czasem mnie śmieszą, a czasem drażnią publikowane niekiedy, hurraoptymistyczne tytuły „newsów”, krzyczące: „Niepełnosprawność w niczym jej/jemu nie przeszkadza!”.

Bywa, że teksty pod tymi tytułami opowiadają wspaniałe historie o tym, jak pokonując różne bariery osoby niepełnosprawne spełniają się w różnych dziedzinach. Podróżują, pracują, osiągają sukcesy sportowe i cieszą się życiem rodzinnym.

Ale czy niepełnosprawność im w osiągnięciu tych marzeń nie przeszkadzała? No – przeszkadzała, czasem bardzo. Ale NIE uniemożliwiła. I to jest ta subtelna różnica.

Orzeczenie o niepełnosprawności ma wskazać jaki rodzaj i stopień niepełnosprawności dotknął daną osobę i jaki rodzaj działań zewnętrznych, czyli jakie wsparcie, może jej pomóc tak, aby jej funkcjonowanie w codziennym życiu jak najbardziej ułatwić.

Inna sprawa, to okoliczność, ze po stronie instytucji, w której po ewentualnym wybraniu osoba niepełnosprawna będzie sprawować funkcję, mogą powstać obowiązki, wynikające z rodzaju tej niepełnosprawności. Na przykład, jeżeli wybrana osoba będzie niewidoma, to – moim zdaniem – wszystkie dokumenty, z którymi będzie miała się w ramach sprawowanej funkcji zapoznawać, powinny jej zostać dostarczone w języku Braille’a, bądź też w takim formacie, np. jako nagranie dźwiękowe, aby z ich treścią radny mógł swobodnie się zapoznać. Oczywiście wybrana formuła udostępnienia treści powinna gwarantować wiarygodność, tj pewność, że udostępnione treści są w 100 % zgodne z zawartością dokumentów, doręczonych pozostałym radnym.

 Może Cię też zainteresuje: Jak zostałam KANDYDATKĄ

Jak zostałam KANDYDATKĄ

BF111024_2804

styl. Aga Bora, fot. Bruno Fidrych, miejsce Hotel Basztowy w Sandomierzu. Zdjęcie wykonane w ramach projektu „Świętokrzyski Pomysł na Biznes”, realizowanego przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej Oddział Kielce we współpracy z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Kielcach i współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

Środa rano, dzwoni telefon. Nie odebrałam. Rano było.. No, a dzień wcześniej siedziałam do jakiejś trzeciej w nocy nad pewną sprawą. Ale – oddzwoniłam.

Okazało się, że dzwoniono do mnie z pytaniem, czy chciałabym startować z organizowanej, niezależnej, bezpartyjnej listy osób niezrzeszonych – KWW „Nasz Powiat”, jako kandydatka do Rady Powiatu w Sandomierzu. Hm.. pomyślałam – mogę, ale – CHCIAŁABYM WYGRAĆ! Nadal było jeszcze rano, więc co pomyślałam, to i powiedziałam. Na głos. Mój Rozmówca bardzo serdecznie się roześmiał: Ha ha, każdy by chciał!

No tak.

Wczoraj byłam na spotkaniu Komitetu. Poznałam inne osoby, które także zostały zaproszone, albo współzakładały ten Komitet. WIELKIE nazwiska. ZNANE nazwiska. Od lat działają w różnych ważnych instytucjach, widywane są na bilbordach… Ja przy tych nazwiskach mała myszka jestem.

I pomyślałam sobie. No ładnie, czy mając na liście przede mną i za mną – mi nr 5 się trafił:) – takie nazwiska, ktoś w ogóle mnie zauważy?

Zapytałam taksówkarza, z którym wracałam. Zagłosuje Pan na mnie? Wie Pani – on na to – ja już od 20 lat na wyborach nie byłem. Ale NA PANIĄ ZAGŁOSUJĘ!

No, miło coś takiego usłyszeć, prawda?:)

A potem dodał – o ile nie trafi mi się wtedy kurs, gdzieś daleko.. Aha – pomyślałam.. I dodał znowu, tak mimochodem – w polityce, to prawie sami psychopaci* są.. Jejku – pytam – to może dać sobie z tym wszystkim spokój?! A nie.. – on na to – może Pani się w tym świetnie odnajdzie.

No tak..

*Dopisek: w trakcie dalszej rozmowy wynikło, ze ta uwaga dotyczyła wyższych pięter polityki, szczebel krajowy co najmniej.

Wybory samorządowe 2014 – jutro upływa termin na zgłoszenia komitetów wyborczych, to ostatni dzwonek dla kandydatów niezależnych

O tym, że dziś są wybory uzupełniające do Sejmu i Senatu dowiedziałam się przypadkiem. Wczoraj, albo przedwczoraj.

O tym, ze jutro upływa termin na zgłoszenie komitetów wyborczych w wyborach samorządowych może ktoś dowie się dopiero w tej chwili, czytając ten wpis..

Może ktoś z czytających wpadnie na pomysł, by kandydować samemu?

Dlaczego tym piszę? Bo są wśród nas – niepełnosprawnych – osoby, które chcą coś zmienić w życiu. Które nie zgadzają się na to, co dzieje się w ich mieście, wiosce, gminie. Które widzą to, co jest źle zrobione i mają pomysł , jak to zmienić. Osoby, które być moze dotąd tylko narzekały, komentując otaczającą rzeczywistość..

Te wszystkie osoby mają teraz szansę wziąć sprawy w swoje ręce (jakkolwiek niesprawne by one nie były;p) i zacząć zmieniać świat. Mają szansę wystartować w wyborach samorządowych,  dać się poznać  swoim współmieszkańcom, zostać radnym rady miasta / gminy / dzielnicy i podjąć próbę wprowadzenia właściwych zmian w życie.

Myślisz, ze nie masz znajomości? Żadna z funkcjonujących partii politycznych i dowolnych frakcji lokalnych Ci nie odpowiada?

Tym lepiej! Wystartuj, jako kandydat niezależny!

Na początek (jeżeli chcesz startować do wyborów w gminie niebędącej miastem na prawach powiatu) wystarczy pięć osób, które Cię popierają i które założą komitet wyborczy wyborców. Potem (jeżeli chcesz startować do wyborów w gminie niebędącej miastem na prawach powiatu) dwadzieścia osób, które podpiszą listę popierającą Twoją kandydaturę. A potem już tylko (;D) trzeba przekonać do siebie i swoich pomysłów większość osób, które będą głosować w Twoim okręgu wyborczym.

W tym roku po raz pierwszy wybierać będziemy w okręgach jednomandatowych. To znaczy, ze tylko jedna osoba, spośród wszystkich kandydujących w danym okręgu wyborczym, może wygrać i zostać radnym.

Jeżeli jesteś członkiem jakiejś partii, która wystawia tych wyborach swoich kandydatów, albo myślisz o wstąpieniu do takiej partii, albo do już działającego komitetu wyborczego wyborców – możesz się nie przejmować jutrzejszym terminem. Na zgłaszanie list z kandydatami jest jeszcze trochę czasu.

Ale jeśli chcesz wystartować samodzielnie – tak tak, lista kandydatów może zawierać tylko jedno nazwisko:-) – to trzeba się spieszyć. Do jutra najpóźniej, do końca urzędowania właściwego komisarza wyborczego trzeba dostarczyć zbiór dokumentów ze zgłoszeniem komitetu wyborczego wyborców. Jeśli tego nie zrobisz, a mimo to nadal będziesz myśleć o kandydowaniu pozostanie Ci przystąpienie do już sformalizowanych grup. Warto jednak pamiętac, że moga mieć one uż komplet swoich kandydatów, albo mieć zupełnie inne niż Ty priorytety i spojrzenie na Twoją gminę..

Właściwość miejscową komisarzy wyborczych określa załącznik Nr 1 do uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 17 lutego 2014 r. w sprawie określenia właściwości terytorialnej komisarzy wyborczych, właściwości rzeczowej w zakresie wykonywania czynności o charakterze ogólnowojewódzkim oraz trybu pracy komisarzy wyborczych (M. P. z 2014 r. poz. 185).

Tekst tej uchwały zamieszczony jest na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej www.pkw.gov.pl.

Pod tym LINKIEM znajdziecie program do łatwego przygotowania zestawu wymaganych dokumentów do zgłoszenia dowolnego komitetu wyborczego.

A tutaj dokładny opis wymagań i zasad tworzenia i zgłaszania poszczególnych komitetów wyborczych.

 

POWODZENIA!